Małysz i dużo więcej, czyli dlaczego Wisła budzi tak duże zainteresowanie turystów

Znany wszem i wobec kurort w malowniczym pasmie Beskidu Śląskiego, kojarzony przede wszystkim jako całkiem rozbudowany ośrodek sportów zimowych, miasto z jedną z rezydencji Prezydenta RP w Polsce oraz rodzinna miejscowość jednego z najbardziej utytułowanych skoczków narciarskich w historii. Wystarczy jednak przyjrzeć się nieco dokładniej, aby dostrzec znacznie szerszą paletę potencjalnych atrakcją. Taką, która zapewni coś ciekawego w dosłownie każdych warunkach.

Weekend we dwoje w Wiśle - co nieco o romantycznym obliczu beskidzkiej mieściny. Zakochane pary, które wybrały wiślańskie góry jako cel małego wypadu na wspólny weekend we dwoje, powinny być w pełni usatysfakcjonowane. Piękne i wartościowe przyrodniczo tereny na wyciągnięcie ręki, urokliwe zakątki Wisły w stylu ryneczku bądź Parku Kopczyńskiego, sporo miejsc gdzie można się razem rozerwać (np. Leśny Park Niespodzianek w pobliskim Ustroniu)... A po uwzględnieniu rekreacyjnego zaplecza obiektów noclegowych w Wiśle dostajemy właściwie wszystko, czego w trakcie weekendu tylko we dwoje można potrzebować.

Odnowa biologiczna w Wiśle - coś, czym nie pogardzi żaden turysta przyjeżdżający w góry. Może co najwyżej gorzko żałować, że jego budżet na wczasy nie wytrzyma tylu zabiegów odnowy biologicznej, ile by się chciało. SPA & Wellness - i podobne “ekstrawagancje” - nie należą w Wiśle do kategorii rzeczy najtańszych, ale już do najbardziej opłacalnych mogą się załapać. Rozchodzi się po prostu o doskonałe efekty, jakie można uzyskać po rozmaitych masażach, kąpielach, okładach i innych “czarodziejskich” procedurach rekreacyjno-kosmetyczno-rehabilitacyjnych.

Sylwester w Wiśle - bardzo ciekawa propozycja na powitanie Nowego Roku, a jednocześnie kilka dni relaksu i zabawy w górach. Nie tylko sylwestrowej, w końcu parę parków rozrywki w okolicach Wisły funkcjonuje. Owszem, gwoździem programu turnusu na sylwestra powinna być huczna impreza w nocy z 31 grudnia na 1 stycznia, tyle że taki pobyt trwa zwykle dłużej niż 2 dni. A to znakomita okazja, aby noworoczne postanowienie o powrocie do dawnej formy / sylwetki zacząć realizować od razu: od jazdy na nartach (w pobliżu Wisły można znaleźć ponad 20 ośrodków sportów zimowych) przeplatanej pływaniem w aquaparkach. Swoją drogą: ktoś reflektuje na sylwestra w górskim parku wodnym?

Boże Narodzenie w Wiśle - święta w górach to czysta magia, zwłaszcza w wersji quasi-turystycznego wyjazdu. Raz z uwagi na wspaniałe, bajeczne wręcz krajobrazy w Wiśle (przy śnieżnym początku zimy), a dwa: wszystkie domowe obowiązki na Boże Narodzenie znikają jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Coraz więcej Polaków podziela pogląd, że lepiej przyjechać na gotowe i przy okazji trochę wypocząć (tudzież pojeździć na nartach!), zamiast się wysilać albo zwalać rodzinie na głowę. Poza tym Boże Narodzenie w Wiśle to zawsze niezły pretekst, aby zobaczyć jakiś ciekawy, ozdobiony kościół. Np. parafię Apostołów Piotra i Pawła albo świątynię pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Istebnej.

Andrzejki w Wiśle - prawie jak wyjazd sylwestrowy, tyle że zamiast fajerwerków będzie lanie wosku przez klucz i inne wróżby. Tak w dużym uproszczeniu, gdyż pobyt na andrzejki daje trochę inne możliwości. Zaśnieżone stoki pod koniec listopada to w Wiśle (jeszcze) niezbyt częsty widok, co nie znaczy że nie będzie żadnych atrakcji. Muzeum Beskidzkie z ciekawymi eksponatami, wycieczka pod skocznię im. Adama Małysza, ekstremalne jazdy terenówkami, quadami albo rowerami… Andrzejki w Wiśle to dużo, dużo więcej niż li tylko najlepsza nawet andrzejkowa zabawa.

Boże Ciało w Wiśle - usadowiony na stałe w kalendarzu, choć ruchomy długi weekend. Wprawdzie na Boże Ciało, a konkretniej to następujące po czwartku dni, w Wiśle nie organizuje się tylu ciekawych imprez i wydarzeń co na majówkę, ale to bodaj jedyna z poważnych różnic. Zestaw atrakcji daje turystom ogromne pole do popisu, od dość standardowych wycieczek po górach (na Trzy Kopce Wiślańskie, na Baranią Górę etc.) po tak oryginalne miejscówki jak prywatne Muzeum Kultury Japońskiej, Chatę Kocyana czy Muzeum Aptekarstwa. Już te parę przykładów pokazuje, że na Boże Ciało w Wiśle można spędzać czas na multum zróżnicowanych sposobów - jak kto lubi.

Weekend majowy w Wiśle - trzy święta narodowe na początku maja, które tenże naród najchętniej przeznacza na grillowanie i inne formy niezobowiązującego wypoczynku. I w sumie nic w tym zdrożnego, trzeba korzystać z każdej okazji, a długi weekend majowy to niewątpliwie jedna z nich. Wisła jest godną uwagi destynacją na majówkę ze względu na świetne położenie geograficzne w górach oraz wprost niezliczone atrakcje w okolicy. Tu pole paintballowe, tam staw kajakowy, za rogiem Jezioro Czerniańskie i mała zapora z wodospadem, oryginalny pomnik źródeł Wisły w Parku Kopczyńskiego, galeria sportowych trofeów Adama Małysza, baseny i parki linowe, koncerty w amfiteatrze w centrum miasta… Niewątpliwie weekend majowy w Wiśle daje ogrom możliwości, spośród których każdy znajdzie coś akurat dla siebie.

Wielkanoc w Wiśle - świąteczny relaks w górach, w wyjątkowo pięknych okolicznościach beskidzkiej przyrody. Niewątpliwie Święta Wielkanocne w Wiśle zapewnią o wiele więcej sposobności do efektywnego wypoczynku niż organizowanie wielkanocnych obchodów we własnym domu. I tak zamiast tyrać w kuchni albo ganiać z mopem i ścierką, można pójść na szlak, przespacerować się po najciekawszych zakątkach samej Wisły (np. do Izby Leśnej na Przysłopiu albo dawnego zameczku myśliwskiego Habsburgów) lub sprawdzić najbliższą okolicę. Na Wielkanoc można zaplanować np. wypad do sąsiedniego Koniakowa, znanego z żywych tradycji pasterskich i wyrobów z koronki.

Walentynki w Wiśle - cytując klasyka: “Love is in the air”. Wisła to bardzo urokliwa miejscowość, przy dużej ilości śniegu (na co generalnie można liczyć w lutym na walentynki) skojarzenia z pewnymi baśniami są jak najbardziej uzasadnione. Romantyczne przechadzki to jedna z wielu możliwości, jakich wybierający się do Wisły zakochani mogą się spodziewać. W jakimś stopniu ciekawą perspektywą na walentynki będą choćby kąpiele w parkach wodnych przeplatane wizytami na stokach narciarskich. Najpierw trochę zabawy i wysiłku, a potem rozkoszny relaks dzięki zabiegom SPA zawartym w walentynkowych pakietach.

Ferie zimowe w Wiśle - podobno jednym z efektów małyszomanii było znaczne zwiększenie zainteresowania jazdą na nartach. Nie każdy może zostać skoczkiem narciarskim, ale zjeżdżanie po stokach w Wiśle jest już bardzo przystępne. Ferie zimowe z pewnością są świetną okazją, żeby zacząć swoją przygodę z białym szaleństwem. Mnóstwo wyciągów i górek o różnym stopniu trudności, tabuny instruktorów gotowych podzielić się swoją wiedzą i udzielić przydatnych wskazówek… A przy tym wszystkim Wisła daje jeszcze tyle innych możliwości, że równie dobrze w trakcie ferii zimowych da się omijać stacje narciarskie szerokim łukiem i jednocześnie doskonale bawić.

Dzień Kobiet w Wiśle - niby wszyscy chcą równouprawnienia, a takie oferty to przykład jawnej dyskryminacji. Jakimś dziwnym sposobem z okolicznościowych pakietów w obiektach noclegowych z Wisły na Dzień Kobiet mogą korzystać wyłącznie panie. Inna sprawa, że pewnie nieliczne grono mężczyzn byłoby skłonne zrobić sobie coś z paznokciami, nakładać maseczki na twarz i poddawać się innym zabiegom pielęgnacyjno-kosmetycznym, jakie często trafiają do programu pobytu tego rodzaju. Wszelako poza częścią urodową, część propozycji na Dzień Kobiet w Wiśle zawiera kolejne, równie atrakcyjne dodatki: ladies night w dyskotece, występy artystyczne tylko dla gości, zamknięte spotkania/prelekcje, użyteczne warsztaty - jest w czym przebierać.

Wakacje w Wiśle - lato na zachodnim skraju Beskidów to istna kopalnia wakacyjnych atrakcji. Wystarczy odwiedzić Wisłę i zostać tu na pełne dwa tygodnie, aby przekonać się że nawet i dwa miesiące mogą nie wystarczyć, aby odwiedzić wszystkie ciekawe miejsca w mieście i najbliższych okolicach. Jezioro Czerniańskie, Zadni Groń z kaplicą św. Jadwigi Śląskiej, Chata Kocyana, kompleks sportowy Jonidło ze stawem kajakowym, całoroczne kolejki linowe, zabytki architektury sakralnej i ludowej, Muzeum Beskidzkie, Wielka Czantoria z torem saneczkowym i Sokolarnią Anatum, Muzeum Świerka Istebniańskiego, Chlebowa Chata, Beskidzki Trójstyk… a to nie będzie nawet dziesiąta część rzeczy godnych polecenia na okres wakacyjny. Można zaryzykować stwierdzenie, że w wakacje nie sposób nie zachwycić się Wisłą. Nawet przy najgorszej pogodzie.

Jesień w Wiśle - na beskidzkich szlakach znacznie trudniej natknąć się na grupy młodzieży (bo rok szkolny się zaczął), co dla wielu turystów jest bardzo dobrą wiadomością. Kto nie ma ochoty wpadać w środek tłumu wczasowiczów, na wyjazd do Wisły prędzej wybiorą jesień niż sezon letnio-wakacyjny. Dodatkowym, a kto wie czy nie ważniejszym plusem będą ceny. Z reguły na jesieni zauważalnie niższe niż jeszcze w końcówce sierpnia. Bo to, że w Wiśle będzie co robić i co zobaczyć, można być spokojnym niezależnie od pory roku.

Weekend listopadowy w Wiśle - jesienny długi weekend, a z uwagi na ustawowo wolne listopadowe święta może nawet i dwa. Ba, przy korzystnym układzie kalendarza (i zasadach w pracy) wystarczy wziąć 8 dni wolnego, żeby pojechać do Wisły na pełne 2 tygodnie. Ile by to miało nie trwać, weekend listopadowy w Beskidzie Śląskim ma praktycznie wszystko, czego turysta może potrzebować. W Wiśle równie dobrze można się skupić na pięknej okolicy i przemierzaniu malowniczych szlaków, jak też zwiedzaniu muzeów tudzież rozrywce w dedykowanych ludycznym zachciankom parkach.

Dodaj opinię
Co myślicie, czy polecacie, czy warto zobaczyć - odwiedzić: Małysz i dużo więcej, czyli dlaczego Wisła budzi tak duże zainteresowanie turystów opinie pozostawione przez internautów. Czy warto z małymi dziećmi - jaka jest Wasza opinia?
Ocena
Polecane dla:
Dla dwojga
Dla dzieci
Dla dorosłych
Dla seniorów
Tagi
Podziel się
Udostępnij znajomym
Udostępnij